REŻ. MIKOŁAJ GRABOWSKI

OPERETKA

teatr-imka

Wybierz datę przedstawienia:

Muzycy:
skrzypce: Dawid Lubowicz, Mateusz Zaziębło
klarnet: Jacek Dziołak, Piotr Ptak
fortepian: Tomasz Pawłowski, Adam Sychowski 
perkusja: Adam Dębski, Jarema Jarosiński 

Twórcy:
reżyseria, scenografia i opracowanie tekstu: Mikołaj Grabowski
muzyka: Tomasz Kisewetter
opracowanie muzyczne: Olga Mysłowska, Piotr Ptak, Mateusz Zaziębło
przygotowanie muzyczne: Olga Mysłowska 
reżyseria światła, projekcje: Michał Grabowski
kostiumy: Joanna Wróbel-Biłko
zdjęcia: Magda Hueckel, Michał Grabowski
producent: Tomasz Karolak, Wojciech Michałowski, FOW
produkcja: Iwona Aderek
koordynacja prac artystycznych: Marzena Wasyluk

--

Kogo nie urzeka świat starej wiedeńskiej operetki? Tym bardziej, że już jej prawie nie widujemy na scenach. Świat łatwych do zapamiętania melodyjnych arii, duetów, wielogłosowych partii chóru. Świat pięknych kostiumów, biżuterii, kolorowych świateł.  Świat tańca, czaru, mirażu i humoru. Świat nie do końca prawdziwy, właściwie całkiem nieprawdziwy, po prostu sztuczny. Sztuczny a jednak zachwycający swoją sztucznością, błyskotliwą banalnością, z którą podświadomie kochamy. W którym tkwimy po uszy. Który jest naszym światem (?)...Szekspir powiedział, że świat jest teatrem. Gombrowicz stwierdził, że jest operetką. I opisał kawałek dziejów świata w tej formie. W formie „idiotycznie boskiej" operetki z całą, czasem ponuro-serio, konsekwencją. Z konsekwencją użytego w niej żartu, dowcipu referowanego przez charaktery typowe dla gatunku, rozmiękczone, ufryzowane, wyuzdane, ale i groźne, złowieszcze.

- To arcydramat, pisany przez Gombrowicza przez 15 lat. Pisarz miał swoje doświadczenia z rewolucją ludową, która pod koniec lat 60., zaczynała we Francji kiełkować. Tekst jest o tym, że rewolucja zmiata wszelkie kłamstwo. Stąd forma operetki, która jest takim pięknym kłamstwem. Bohaterowie szukają prawdy, nagości. Zderzenie się z tym tekstem w świecie, w którym żyjemy, w którym rzadko kiedy jesteśmy sobą, było dla nas wyzwaniem. Używamy formy operetkowej, by pokazać te karykatury postaci, które zdzierają te maski i szukają sensu w życiu - Tomasz Karolak [Hufnagiel].

W spektaklu w reż. Mikołaja Grabowskiego wykorzystana została muzyka Tomasza Kisewettera, użyta przez Kazimierza Dejmka w jego przedstawieniu "Operetki" z 1975. Spektakl z muzyką na żywo.

Czas trwania spektaklu: 1 godz. 40 min. | 1 przerwa

--

Recenzje:
To poważna lekcja polskości w operetkowym wydaniu, bo sztuka Witolda Gombrowicza okazuje się wciąż aktualna. W Gombrowiczowskiej „Operetce" przygotowanej w warszawskim Teatrze IMKA Mikołaj Grabowski pełni funkcję demiurga. Pojawia się jako dyrygent orkiestry i kreator rzeczywistości. Wszystko zaś toczy się w rytm znakomitej muzyki Tomasza Kisewettera, tej samej, która towarzyszyła polskiej premierze „Operetki" wyreżyserowanej przez Kazimierza Dejmka przed niemal 40 laty. Teraz została na nowo zaaranżowana i nie wykonuje jej orkiestra, lecz skromny kwartet. Spektakl daje gorzki obraz społeczeństwa ukazany w operetkowej formie, taką „niby historię wesołą, a okropnie przez to smutną". To opowieść o ludziach, którzy nieustannie kogoś udają, poszukując własnej tożsamości. Grabowski rozbiera nas do nagości. Pokazuje pustkę, zawiedzione ambicje, niespełnione nadzieje. Idąc zaś za myślą Gombrowicza, mocno dworuje sobie z dzisiejszych demiurgów i dyktatorów różnych mód, do których nakręcone przez media społeczeństwo ma stosunek niemal wiernopoddańczy.
Jan Bończa-Szabłowski, Rzeczpospolita, nr 81, 07.04.2014

(...) Spektakl w reżyserii Mikołaja Grabowskiego dzieje się w Polsce, na naszym rodzimym wybiegu, z artystami z przemysłu rozrywkowego w rolach głównych. Na dodatek niemiłosiernie sztucznymi i mizdrzącymi się do widza. Aby show-biznes się kręcił potrzebny jest ktoś, kto poprowadzi go za rękę. W IMCE sprawcą rzeczywistości, istnym demiurgiem, jest sam reżyser, który powołuje do życia kolejne dramatis personae. I tak na scenie pojawia się wachlarz postaci, tworzących przedziwną zbiorowość próbującą znaleźć wspólny język. (...) Na balu w zamku Himalaj to nie Fior jest kreatorem mód, nie on wymyśla najnowsze trendy. Rzeczywistość wymyka mu się spod kontroli, kiedy na scenie pojawiają się niezidentyfikowane postaci w workach. Okazuje się, że są to dawni polscy arystokraci, którzy w wyniku zmian dziejowych stracili wszystko i teraz błąkają się po świecie w cudacznie dobranych ubraniach z lumpexu. Hrabia Hufnagiel już nie galopuje na przyjęcia, ale z siłą prawdziwego rewolucjonisty rozlicza burżuazję z ich przewinień wobec ludu. Grabowski robi więc w drugim akcie woltę - z wybiegu dla modelek każe iść na rozstajne polskie drogi, by pokazać, jak zachowujemy się wobec nieodwracalnych zmian; czy z opresji wychodzimy z twarzą czy z połamanymi skrzydłami. W finale podziały na lepszych i gorszych znikają, motorem konsolidacji jest Albertynka, z którą wszyscy wspólnie śpiewają hymn, wysławiający nagość. 
Kama Pawlicka, teatrdlawas.pl, 27.04.2014

--

Nagrody:
2014 r. - Nagroda zespołowa dla Teatru IMKA za spektakl "Operetka" podczas XI Międzynarodowego Festiwalu Gombrowiczowskiego w Radomiu

--

Wyjazdy:
28.09.2014  Ogólnopolski Festiwal Komedii TALIA, Tarnów
18.10.2014  XI Międzynarodowy Festiwal Gombrowiczowski, Radom
2.02.2015  VIII Katowicki Karnawał Komedii, Teatr Śląski